Witam serdecznie. Gotuję jedzenie domowe i po domowemu, podobnie jak mój dziadek i mama. Do prowadzenia bloga kulinarnego namówiła mnie przyjaciółka oraz dzieci. Mam nadzieję, że Wam się spodobają moje dania i przepisy.

Wyszukaj przepis dla siebie

niedziela, 20 czerwca 2021

Zupa grochowa na wędzonce

Kolejny dzień upału ale cóż jeść trzeba a że mąż zażyczył sobie zupki grochowej to żonka ugotowała, wyszła chyba jak wojskowa choć szczerze mówiąc nigdy nie jadłam wojskowej grochowej. U większości rodzin jest dziś zapewne rosół i schabowy a u nas jak zwykle inaczej z tym że rosół jest u nas jak najdzie nas ochota a nie koniecznie w niedzielę

składniki : 

600 g kości ogonowych wędzonych,

1 marchew 70 g,

4 ziarenka ziela angielskiego,

1 liść laurowy,

6 - 8 ziemniaków,

250 g grochu łuskanego połówki,

130 g boczku wędzonego parzonego,

2 łyżki suszonej włoszczyzny,

2 łyżki natki pietruszki,

2 łyżeczki przyprawy uniwersalnej,

1,5 łyżki majeranku


wykonanie : Przygotować kości ogonowe wędzone pokroić je na mniejsze części i włożyć do garnka dodać pokrojoną dowolnie marchew, ziela angielskie oraz liść laurowy całość zalać dwoma litrami wody i wstawić aby się zagotowało, po zagotowaniu zmniejszyć ogień zdjąć powstałe szumowiny i gotować na wolnym ogniu do miękkości mięsa na kościach. W trakcie gotowania dodać suszoną włoszczyznę oraz przyprawę uniwersalną



Gdy mięso na wędzonych kościach ogonkowych jest miękkie wyjąć je aby ostygły a do wywaru dodać ziemniaki pokrojone w kostkę oraz od razu wsypać groch i gotować na wolnym ogniu do miękkości ziemniaków oraz grochu. W czasie gdy zupa się gotuje z ostudzonych kości obrać mięso, jak już ziemniaki są wystarczająco miękkie dodać oskubane mięso z wędzonych ogonów zamieszać i wsypać majeranek. Całość pogotować na bardzo wolnym ogniu


W międzyczasie gdy zupa gotuje się na wolniutkim ogniu boczek wędzony parzony pokroić w kostkę i podsmażyć na rumiany kolor na suchej patelni. Podsmażony boczek dodać do gotującej się zupy zamieszać chwilkę pogotować, następnie dodać drobno pokrojoną świeżą lub mrożoną natkę pietruszki i jeszcze przez chwilę pogotować zdjąć z ognia. Ja zawsze wszystkie zupy gotuję pod pół nakrytą pokrywką od garnka


Zupa wyszła tak smaczna i gęsta że nawet nie zapalałam mąki aby ją zagęścić, mało co zostało a liczyłam na to że zostanie mi jeszcze na jutro, jeżeli mąż się nie dosadzi do kolejnych dolewek 😂😂😂😂😂 wtedy jest szansa że jutro będzie spokój od gotowania. Przed samym podaniem można do zupy w talerzu dodać świeżo zmielony pieprz naturalny








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Popularne w tym miesiącu