Witam serdecznie. Gotuję jedzenie domowe i po domowemu, podobnie jak mój dziadek i mama. Do prowadzenia bloga kulinarnego namówiła mnie przyjaciółka oraz dzieci. Mam nadzieję, że Wam się spodobają moje dania i przepisy.

Wyszukaj przepis dla siebie

środa, 19 stycznia 2022

Flaczki ze skórek wieprzowych z dodatkiem flaków wołowych

Dziś polecają się flaczki ze skórek wieprzowych z dodatkiem gotowanych flaków wołowych, tego dania nauczył mnie mój dziadek oraz mama jak dla mnie najlepsze jedzonko nawet bardziej smakują niż same wołowe ale kto nie skosztuje ten nie może się wypowiadać że nie dobre czy na przykład obrzydliwe powiem tylko tyle to że ze skór nie znaczy że nie są smaczne mają dużo właściwości odżywczych ale to wystarczy wejść w Google i sobie poczytać a przekonacie się o czym piszę. Dobra dość tej literatury przystępuję do podania wam przepisu 😉😉😉😉😉😉

składniki :

1 kg skór wieprzowych,

500 g flaków wołowych gotowanych, krojonych,

1 średnia marchew,

1 mały korzeń pietruszki,

10 ziaren ziela angielskiego,

2 duże liście laurowe,

2 łyżki suszonej włoszczyzny,

2 łyżeczki przyprawy uniwersalnej,

2 łyżki majeranku,

1 łyżka pieprzu ziołowego,

2 opakowania przyprawy do flaków 16 g każda,

4 ząbki czosnku


wykonanie : Do sporego garnka wlać dwa litry wody dodać wypłukane i pokrojone na mniejsze płaty skóry wieprzowe oraz marchew i korzeń pietruszki pokrojone dowolnie, zagotować po zagotowaniu zmniejszyć ogień i na wolnym gotować do miękkości skór, w czasie gotowania zebrać powstałą pianę a flaki wołowe opłukać w ciepłej wodzie tak długo aż woda będzie przezroczysta. Jak już skóry są miękkie wyjąć je z wywaru i odstawić do ostygnięcia a do wywaru wsypać suszoną włoszczyznę, dodać liście laurowe, ziela angielskie oraz przyprawę uniwersalną oraz dodać opłukane flaki wołowe. Całość gotować na wolnym ogniu do miękkości dodanych flaków



W międzyczasie gdy flaki wołowe gotują się z wywarem na małym ogniu a skóry wieprzowe ostygły do tego stopnia że można je wziąć do ręki, wtedy wszystkie pokroić w paski dowolnej grubości a następnie przełożyć je do wywaru z gotującymi się flakami, gotować na wolnym ogniu do czasu aż skóry będą tak miękkie że będą rozpływały się w ustach. W czasie gotowania się całości już z pokrojonymi skórami dodać majeranek roztarty w dłoniach i pieprz ziołowy, zamieszać chwilę pogotować a następnie dodać czosnek przeciśnięty przez praskę lub drobno pokrojony i nadal gotować na jak najmniejszym ogniu


Gdy na gotujących się na bardzo wolnym ogniu flaczkach zaczyna pojawiać się tak zwany kożuszek - skórka wtedy wsypać obie przygotowane przyprawy do flaków i jeszcze przez dziesięć minut pogotować razem z przyprawami aż znowu pojawi się skórka - kożuszek, jeżeli ktoś nie lubi ostrych wtedy dodać tylko jedną przyprawę i doprawić do smaku przyprawą uniwersalną, zdjąć z ognia


Gotowe flaki podałam do chleba lecz można je również zajadać z ulubioną bułką a nawet słyszałam że ludzie do takich flaków gotują osobno ziemniaki więc jak kto i z czym lubi z tym może zajadać. Jeżeli nie jedliście jeszcze w takim wydaniu flaków to gorąco polecam na pewno się nie zawiedziecie, jeżeli ugotujecie i wam posmakują to bardzo będzie mi miło jak zostawicie komentarz





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Popularne w tym miesiącu