Witam serdecznie. Gotuję jedzenie domowe i po domowemu, podobnie jak mój dziadek i mama. Do prowadzenia bloga kulinarnego namówiła mnie przyjaciółka oraz dzieci. Mam nadzieję, że Wam się spodobają moje dania i przepisy.

Wyszukaj przepis dla siebie

niedziela, 11 października 2020

Kluski ziemniaczane z kapustą kiszoną.

Dziś obiadek znowu wymyślony do spożycia był gotowy. Z kotleta wyszedł jakiś zwierz ni to konik ni to pies, sama nie wiem co ale wygląda bosko. Jeśli jesteście fanami klusek to zapraszam po przepis, może to wielkie nic ale najeść się idzie i brzuchy szybko napełnione i nikt nie krzyczy że jest głodny. Dziś niedziela to najważniejszy dzień aby go spędzić w grenie rodzinnym a jeszcze jak pogoda dopisuje to już nie ma o czym mówić po tak sytym obiedzie rodzinny spacerek to jest to.

składniki : 

650 g ziemniaków z dnia poprzedniego,

1,500 kg ziemniaków świeżo ugotowanych,

200 g kapusty kiszonej,

0,5 małej cebuli,

3 jajka,

2,5 szklanki mąki ziemniaczanej ( szklanka poj. 210 ml ),

3/4 szklanki mąki pszennej tortowej.


wykonanie : Do dużej miski ziemniaki z dnia poprzedniego przecisnąć przez praskę do ziemniaków lub zmielić. Świeżo ugotowane i osolone ziemniaki  ostudzić i również przecisnąć przez praskę lub zmielić maszynką do mięsa. Kapustę kiszoną pokroić drobno dodać cebulę pokrojoną w drobną kostkę i wymieszać dodać do ziemniaków. Następnie wbić całe jajka i dodać obie mąki. Całość dokładnie wymieszać za pomocą rąk do połączenia się składników.


Jak już mamy wyrobione ciasto ziemniaczane, ręce lekko zmoczyć nabrać mały kawałek ciasta i uformować w dłoniach kuleczkę. Do garnka wlać odpowiednią ilość wody posolić ją, gdy woda się zagotuje wkładać uformowane kuleczki i od czasu zagotowania zmniejszyć gaz i gotować przez cztery do pięciu minut na wolnym ogniu. Ugotowane kluski wyciągać za pomocą łyżki cedzakowej aby pozbyć się nadmiaru wody. Układać na talerzu.



Tak przygotowane kluski ziemniaczane z kapustą kiszoną podałam z kotletem z piersi kurczaka w panierce z płatków kukurydzianych. Kluski okrasiłam tłuszczem ze smażonych kotletów. Jeśli wyjdzie wam za dużo klusków nie ma obawy można pod wieczór je podsmażyć na rumiano są równie pyszne jak bez podsmażania.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Popularne w tym miesiącu